Zielone ściany goszczą coraz częściej w naszych wnętrzach. Przekonują nas do siebie swoimi walorami dekoracyjnymi oraz skromnymi wymaganiami. Jednak czy roślinna ściana może być tylko zielona? Pora poznać odmiany kolorystyczne, w których spotkamy chrobotka reniferowego.

Ile wiemy o chrobotku reniferowym?

Chrobotek reniferowy nazywany też mchem lub porostem islandzkim należy do królestwa Fungi. Nie dopatrzymy się w jego budowie charakterystycznego dla grzybów kapelusza osadzonego na nodze. Chrobotek częściej traktowany jest jako porost, a jego wygląd przypomina mały rozgałęziony krzaczek. Z całą pewnością stanowi wielki przysmak reniferów, co znalazło odzwierciedlenie w jego nazwie.

Chrobotek reniferowy porasta przede wszystkim chłodniejsze tereny półkuli północnej. Znajdziemy go więc w Europie, Azji, ale też w obydwu Amerykach. Występuje także w Polsce, a od 2004 roku objęty jest ochroną częściową.

W naszych wnętrzach pojawił się na fali zainteresowań roślinami poprawiającymi jakość powietrza. Chrobotek tak, jak i mchy doskonale przechwytuje zanieczyszczenia przenikające się do atmosfery. Skutecznie obniża obecność szkodliwych substancji typu formaldehyd czy benzyn. Wykazuje właściwości antystatyczne, a więc nie osadza się na nim kurz. Inną jego zaletą jest pochłanianie fal dźwiękowych, dzięki czemu panele dekoracyjne z chrobotkiem wyciszają każde wnętrze.

Chociaż lubi światło, to poradzi sobie też w zaciemnionych pomieszczeniach, jakimi z reguły są łazienki. Jego obecność nie szkodzi alergikom ani zwierzętom domowym, nawet jeśli zechcą go skosztować.

Barwny chrobotek w aranżacji wnętrz

Łatwo domyślić się, że chrobotek reniferowy stanowi element wystroju wnętrz ze względu na swe właściwości dekoratorskie. Trudno odmówić uroku tworzonej przez niego strukturze, urzekającej gąbczastą fakturą wywołującą efekt 3D. Zielona ściana pokryta chrobotkiem reniferowym mieni się wieloma odcieniami.

W naszych kompozycjach wykorzystujemy okazy o rozwiniętym pokroju. To dlatego, że egzemplarze zbierane są ręcznie w okresie ich najintensywniejszego wzrostu przypadającego na okres od maja do października. Terenem pozyskiwania najlepszych okazów są obszary Norwegii, ale robi się to bez niszczenia naturalnego stanowiska. Następnie roślinki wymagają oczyszczenia i przebrania. Po czym poddajemy je stabilizacji, czyli z udziałem odpowiednich substancji zatrzymujemy ich rozwój, ale pozostawiamy pozostałe funkcje życiowe.

Od tego momentu chrobotek nie wymaga podlewania czy nawożenia, a potrzebną wodę będzie czerpał z otoczenia, o którego wilgotność należy zadbać. Ostatnim zabiegiem przygotowującym chrobotka do zastosowania w roślinnych ścianach jest barwienie.

Naturalnie rosnący porost przybiera kolor szarozielony, co jest urocze, ale przyznajemy, że dopiero dodanie barwników pozwala wydobyć i podkreślić jego walory wizualne. Popularnym i podstawowym kolorem jest oczywiście zieleń, którą stosujemy we wszystkich możliwych odcieniach. Jednak poza nią chrobotek zezwala na bardziej kreatywne podejście. Powstają zatem wersje utrzymane w tonacji żółci, czerwieni czy brązu. Oferujemy także wybór w barwie pomarańczowej, niebieskiej, granatowej, fioletowej, czarnej i szarej.

Oznacza to, że panele dekoracyjne z chrobotka mogą stać się częścią wystroju każdego wnętrza bez względu na jego przeznaczenie i styl aranżacji. Zapewniają gustowne wykończenie ścian w biurach, gabinetach lekarskich i kosmetycznych, salonach spa. Dodatkowo panele z chrobotkiem mogą tworzyć barwne akcenty w postaci obrazów czy logotypów, podkreślając charakter działalności czy nawet współtworząc wizerunek marki.

Również w przestrzeni prywatnej chrobotek czy to formie zielonej ściany, czy obrazu stanowi oryginalną dekorację salonu, kuchni lub łazienki. Kompozycje z mchem islandzkim będą harmonizowały z wnętrzem utrzymanym w stylu minimalistycznym lub tradycyjnym. Bez wątpienia to ciekawy pomysł, by cieszyć się przyjazną nam roślinnością przez kilka lat. Zielone ściany i obrazy z mchu, choć nie wymagają zabiegów pielęgnacyjnych, zostaną z nami nawet przez dekadę.

Kategorie: blog

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

pl_PLPolish